poniedziałek, 22 sierpnia 2011

22 sierpnia.

     ` Może pewnego dnia zrozumiesz, że miałeś przy sobie kogoś, kto naprawdę oddałby za Ciebie życie. `

Nie wiem jak to zrobię, ale dotrzymam obietnicy. Chociaż ona i tak pewnie o tym nie pamięta.. A nawet jeśli, to ma już na to wyjebane. Będzie ciężko, ale chcę dać radę, jednocześnie udowadniając jej, że mi na niej zależało. - czas przeszły. Ale uj z tym. Pierdolić to! ja i tak dam radę. -.-

Wczoraj piaski. Ciągnęłyśmy z buta i w końcu nam się udało dotrzeć. :D szkoda tylko, że plany, które miały wypalić nie wypaliły.. :c ale i tak było spoko. Nie wliczając moich wysiadających kolan.. *.* dzisiaj miasto.. w sumie to na chwilę - niestety. Teraz gadu + fejsik. <3 ogólnie dzisiaj się ucieszyłam z tego, że dało się jakoś NORMALNIE pogadać. :) troszkę mi to humorek poprawiło. ;] dobra, mykam bo brat wchodzi. :c 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz