środa, 24 sierpnia 2011

24 sierpnia.

- wiesz co?  - co?  - cholernie się na Tobie zawiodłam...  - aha.  - widzisz? nawet teraz nie stać cię na to, by przeprosić. Myślałam że ty jesteś normalna. Ale jak zawsze - myliłam się. Ale co tam.. Przynajmniej mam nauczkę na przyszłość, żeby nigdy więcej nie popełnić takiego błędu, jakim byłaś TY.

Lubkam takie dni jak wczoraj. ;) mhm. ♥ kurde prawie się udusiłam, ale uj z tym. :D najlepszy był przypał po powrocie. - "czemu ty się tak wypsikałaś tym perfumem? " a ja tam BK. xd no ale przynajmniej nie było fajek czuć. ;] wgl. to nie wiem czemu, ale cholernie brakuje mi przerw w szkole i treningów. ;) :* tak jakoś mnie naszło na wspomnienia.. I pomyśleć, że jeszcze przed wakacjami było wszystko ok. -.- może jeszcze kiedyś uda naprawić się to, co inna osoba zniszczyła. Osoba, której NA SZCZĘŚCIE już nie ma. ^^ 

spadam na miasto. Yo. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz