sobota, 24 grudnia 2011

24 grudzień.

wiem, wiem. W ogólę tu nie piszę.. Przepraszam, ale teraz raczej cały czas piszę na fbl'u. ;> kiedy tu zaglądam, czytam stare posty i przypominam sobie wszystkie te chwile, które tak bardzo zjebały mi życie.. Nie chcę do tego wracać, ale też nie potrafię o tym zapomnieć. Może kiedyś się to zmieni, może kiedyś zapomnę i powiem : 'ok, mam to już za sobą, przynajmniej więcej nie popełnię tego błędu.' Dobra, życzę wam Wesołych Świąt, dużo szczęścia, pomyślności, przyjaźni i miłości. A w Nowym roku wszystkiego, czego tylko sobie życzycie. Oby przyszły rok był lepszy od tego... Jeszcze raz : 


WESOŁYCH ŚWIĄT! :)

piątek, 11 listopada 2011

11 listopad.

11.11.11. <3

przepraszam, że wcale nie piszę, ale po prostu NIE mam kiedy. -,- xd W moim życiu cholernie duże zmiany. Zmiany na lepsze. ;) mam przy sobie najukochańszych daunów na świecie i to mi odpowiada. <3
system mojego życia rozpierdala się na okrągło. Raz jest dobrze, innym razem istna masakra. ;> ale okej, przyzwyczaiłam się do tego.. oczywiście wolałabym, żeby to się zmieniło. chcę w końcu stanąć na nogi, dokładnie wiedząc na czym stoję. Pewna osoba, zresztą ta, co zawsze uniemożliwia mi to. Raz potrafi pisać codziennie, nie dając mi odetchnąć. Innym razem nie odzywa się przez miesiąc, mając wszystko w dupie. Teraz, kiedy zobaczyłam jaka jest przy swoich nowych przyjaciółkach nie zależy mi na niej kompletnie. Nigdy nie sądziłabym, że człowiek może się AŻ tak zmieniać w towarzystwie innych osób.. No ale cóż - takie jest życie. ;) Dzisiaj przespałam 11:11 ;c no ale przynajmniej 1 raz od około 2 tygodni się wyspałam. <3 hihih, wcale nie spałam długo.. tylko do 13. :D wczoraj tylko 3 lekcje w szkole: chemia, niemiecki i angielski. ;d potem jakieś 3 godzinki ze suitasem na orliku, hardkor przy 3 st. na krótki rękaw. ;o <3 a po za tym, to sezon rozpoczęłyśmy słabo.. 1 wygrana, 2 przegrane. kurfa. ;c ale już się zabrałyśmy za siebie, zapierdalamy na treningach i ćwiczymy kondychę. ;) codziennie po treningu śmigamy z "6 Weidera" - dla niepoinformowanych klik. ;) także przez kolejne 42 dni może wyrobimy sobie płaskie brzuszki. :D 

dobra, bo się rozpisałam. xd nie wiem kiedy napiszę, jak będzie okazja.;)
smacznych rogali Marcińskich. :D siema. :*

piątek, 30 września 2011

30 września.


` Teraz już się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, szczerze się uśmiechać. Ale jestem. Wstaję z łóżka po to, by przeżyć kolejny cholernie pusty dzień. `

~

ja pierdolę - pierwszy raz od 2 tygodni jestem na kompie. Ale to mi nie przeszkadza, bo ten ostatni tydzień spędziłam z najważniejszą osobą w moim życiu. Osobą, która zawsze wie, jak mnie rozbawić, pocieszyć, zna mnie na pamięć. Ta osoba to moja siostra. <3 przez cały tydzień ani razu się nie nudziłam, codziennie robiliśmy coś innego. ;) czekam, aż znowu przyjedziecie skarby! ; * 

W szkole ok. wczoraj lekcje po 30 min. - mogło by tak być codziennie, bo w sumie dlaczego nie? dzisiaj też jakoś wytrzymałam, bo były dość luźne lekcje ze względu na Dzień Chłopca. Treningów wgl nie było, bo laseczki pojechały na kadrę. Szczerze mówiąc treningów JUŻ mam dość, tzn nie chodzi szczególnie o treningi i koszykówkę, ale o trenera. Kurwa on się wszystkiego czepia - w lidze po odejściu/kontuzjach 3 osób nie mamy praktycznie szans, a on do tej pory nie wymyślił żadnej nowej zagrywki, nie zmienił nam pozycji. To jest po prostu jakaś masakra! Będziemy dostawać takie baty, że się nie pozbieramy. -,- Ale mniejsza z koszem, dzisiaj sobie powspominałyśmy zajebiste chwile w Barcy. :D <3 nie wiem jak to się pisze, ale WA FANKULO, PUTANA. xd hahahahahahahaahaha - Włosi byli zajebiści. Mam nadzieję, że nasz trener rozważa ich propozycję przyjazdu do nich na turniej (w sumie to przylotu, bo Sardynia to wyspa), a oni rozważają naszą propozycję. ;> ale zmieniając temat - jutro może COŚ się ogarnie, bo już mam "chcicę". hahaha :D

dobra - spadam, bo się rozpisałam z leksza. xd 
narka, do kiedyś tam. ;)  <3

poniedziałek, 19 września 2011

19 września.


UMIERAM.

już dawno nie byłam tak chora! ; o i to jeszcze teraz, kiedy moja siostra z Garethem przyjeżdża. -,-
mam nadzieję, że szybko z tego wyjdę, bo nienawidzę siedzieć cały dzień w domu, w piżamce, popijając gorącą herbatkę z cytrynką. No dobra.. może trochę lubię - ale nie jak nie mogę oddychać. ;c w sobotę grałyśmy na streetballu, a wieczorem libacja ze świnką. Streetball dał radę, gdyby nie to, że ta szmata tam przyszła. Nie umiałam przejść koło niej obojętnie, cały dzień byłam zdołowana. Dopiero wieczorem Katarzyna poprawiła mi humor. ;) <3 dziękuję co za to, uwielbiam cię. ; * 

idę zamulać przed tv. Yo, zią. :D <3

niedziela, 11 września 2011

11 września.

Yo. sorcia, że wgl nie piszę ale ostatnio baardzo rzadko bywam na kompie.. Teraz to już nie ma czasu na opierdalanie się. ; / trzeba wykorzystać wolny czas, bo praktycznie wgl go nie ma! -,- ogólnie brakuje mi czasu na cokolwiek. Przychodzę do domu około 17. jem obiad, robię lekcje.. patrzę na zegar i nagle jest 19 / 19.30. -.-' no ale przynajmniej w sql są niezłe libacje. :D ajć. po prostu przypomniała mi się Barcelona, a właściwie hotel, nayebka, basen o 2 w nocy, plaża nocą, Włosi. XD <3 chciałabym tam wrócić, chociaż to pewnie nigdy się nie wydarzy. ;c w szkole najlepciejsze są treningi. LOVE IT ! <3 kocham to codzienne, dwu godzinne zapierdalanko. ;) cholernie brakowało mi tych treningów, z tymi osobami. ; * Chrum chrum. :D Weekend udany, grill zaliczony. <3 Dziękuję za tą libację. :D hue hue. ; ]
/ przeszłość oddzielam grubą kreską. Ta laska po prostu dla mnie nie istnieje. Mam pewien plan związany z jej 'pożegnaniem' w naszej szkole, ale to napiszę jak już to zrobię. ONA była największym błędem w moim życiu. Nigdy, przenigdy więcej go nie popełnię. To największa zakłamana szmata jaką w życiu poznałam. i mam nadzieję że kiedyś jej się to odbije, że w końcu ktoś zrani ją tak samo, jak ona zraniła mnie i kilka innych osób. Życzę kurwa szczęścia. najlepiej udław się nim.

p.s. dziękuję Ci świnko za szczerą rozmowę, za to że uświadomiłaś mi, jaka byłam głupia i za to, że opowiedziałaś mi o wszystkim, co ona zrobiła Tobie. Cholernie cieszę się, że nareszcie jest dobrze. ; * 


idę spać. a jutro szara, po weekendowa rzeczywistość. -,-

11 września.

 

 Jeszcze jedno słowo na mój temat, a uwierz, że rozpierdolę cię na starcie. 

 

 

czwartek, 1 września 2011

1 września.

` jesteś jak stara piosenka, której dawno nie słuchałam, ale tekst wciąż znam na pamięć. `

no to mamy Czarny Czwartek. -,- kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurwa. :C
plan jest po prostu masakryczny ! a zwłaszcza godziny zakończenia lekcji. JA PIERDOLE. o.O najchętniej to bym przypierdoliła z patelni temu, kto ten plan układał. -,- praktycznie codziennie kończę o 15.50. Z wyjątkiem czwartku, kiedy kończę o 16.40 ! mam po 2 : biologie, historie, chemie, fizyki, geografie. 

JESTEM CIEKAWA KIEDY JA BĘDĘ SIĘ UCZYĆ ! ; /

dobra, uj z planem. Może dam radę. Jak nie to pierdolę - przepisuję się w uj. ;) bo w sumie gdyby nie treningi, to mielibyśmy o 2 godz. krócej lekcje. KURWA! :c dobra, pierdolić. Dzisiaj pewnie się coś ogarnie. Trzeba uczcić nowy, zajebisty plan lekcji. :D a jutro znowu powrót do szarej rzeczywistości. -.-  ja spadam, narka. 

ile zostało do wakacji :

środa, 31 sierpnia 2011

31 sierpnia.

` i niech ten rok szkolny minie tak samo szybko jak wakacje. Amen. `

aaaaaaaaaaaaaa. ! jutro szkoła. -,- niestety, nie lubię tego. :< no a wspomnienia ZNÓW powróciły.. :cccccccccccccccccccccccccccc
dzisiaj dzień na wieeeelki +. :D najpierw działka, owooooce. <3 potem piaski, miasto i na koniec park z dupencjami. ;) oczywiście jakby to nie było przypały musiały być! ;o najlepszy ten ze strażą miejską. " - dziewczyny? - tak? - a macie włączone światła ?! - yyy, chwilka już włączam. " hahaha. BK MAXik. XD właśnie ściągam simsy, jeszcze tylko 4 godzinki. :D a po za tym to.. jestem głuupia. znowu piszę z osobą, która miała dla mnie nie istnieć, która jeszcze wczoraj była dla mnie nikim. nie rozumiem tego, jak ona potrafi na mnie działać. Nie umiem jej odmówić, nie umiem się postawić. Po prostu ona ma w sobie coś, czemu ja nie potrafię się sprzeciwić. -,- dobra. kończę bo komp mi się coś zawiesza. ;<  DOBRANOC.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

29 sierpnia part 2.

` podobno to mężczyźni bardziej ranią. No właśnie.. PODOBNO! `

taaak. Dzisiaj był zajebiaszczy dzień. xd Hahaha, tyle przypałów na 1 dzień to chyba  jeszcze nigdy nie było! :D ogólnie to jutro piaski. (?) o ile wszystko pyknie. Trzeba się ostatni raz we wakacje nayebać. ;) hue hue. :D a po za tym, to chyba ciśniemy do Wrocławia/Kalisza do kina, na "Oszukać Przeznaczenie 5" i na "Kocha, lubi, szanuje." ale to kiedyś się ogarnie. :D wgl to dzisiaj byłam z siebie dumna ! - posprzątałam CAŁY pokój i biurko. szok normalnie. xd no i w końcu trzeba zrobić jakieś przemeblowanie, bo jak już chcę zmian, to zmian wszystkiego! ;) dobra, bo już sama nie wiem co piszę. -,-  mykam, yo.


29 sierpnia.

` ulatniasz się jak dym z kolejnym buchem. `

ojć. chyba dawno mnie tu nie było. ;o ale cóż - trochę dużo się działo. xd w piątek nocka u Ady, ale najpierw oczywiście miasto. ;) :* kurna, jaka była BK z kolesiami w aucie. xd - " no klepnij ją! ", " kurwa. ale z ciebie pizda. " hahahahaha. :D ale lubkam takich przypałowców. ;) wgl to ja prdl jaki pewien koleś jest poyebany. ;] najpierw zarywa do jednej, a potem po poznaniu jej koleżanki zarywa do niej. -,- i tak nie ma szans, ale ok. Niech dalej robi z siebie debila. ;> a po za tym to.. mam ochotę pograć w kosza ! ajć, nie wiem co mnie naszło. może jutro coś się ogarnie. :D a jak nie to pozostaje czekać do piątku, aż zaczną się treningi i zapierdalanko. ! :* :* mykam, oglądać filmy. Powrót do ukochanej Sali Samobójców. I LOVE IT ! <3. 


Szczęścia na nowej drodze życia. szmato.

środa, 24 sierpnia 2011

24 sierpnia.

- wiesz co?  - co?  - cholernie się na Tobie zawiodłam...  - aha.  - widzisz? nawet teraz nie stać cię na to, by przeprosić. Myślałam że ty jesteś normalna. Ale jak zawsze - myliłam się. Ale co tam.. Przynajmniej mam nauczkę na przyszłość, żeby nigdy więcej nie popełnić takiego błędu, jakim byłaś TY.

Lubkam takie dni jak wczoraj. ;) mhm. ♥ kurde prawie się udusiłam, ale uj z tym. :D najlepszy był przypał po powrocie. - "czemu ty się tak wypsikałaś tym perfumem? " a ja tam BK. xd no ale przynajmniej nie było fajek czuć. ;] wgl. to nie wiem czemu, ale cholernie brakuje mi przerw w szkole i treningów. ;) :* tak jakoś mnie naszło na wspomnienia.. I pomyśleć, że jeszcze przed wakacjami było wszystko ok. -.- może jeszcze kiedyś uda naprawić się to, co inna osoba zniszczyła. Osoba, której NA SZCZĘŚCIE już nie ma. ^^ 

spadam na miasto. Yo. ;)

wtorek, 23 sierpnia 2011

23 sierpnia.

` dziwne uczycie, gdy ktoś Cię przytula, a potem całuje kogoś innego. dziwne.. `

Ja prdl. Praktycznie co noc leżę, słucham mjuzika i gram w simsy na komie do 3 bo nie mogę zasnąć. -.- a potem cały dzień zamulam, bo spać mi się chce, pomimo tego że zawsze rano piję kawę, która zresztą pobudza mnie na około 30 minut. hahahah. :D ostatnio kolega mi chciał wcisnąć swój sposób - palenie na przebudzenie. ;) ale nie.. Ja nie palę nałogowo. Spokojniutko, aż tak źle ze mną nie jest. xd dobra zmieńmy temat bo pierdolę od rzeczy. Hahaha. :D a więc.. w sobotę może projekcja na piaskach? ;) <3 chociaż nie wiem czy mi mamuśka pozwoli.. Ostatnio jakaś ostra jest. - zabrała mi telefon. -.- i wgl. cały czas pyta  gdzie wychodzę, z kim i o której wrócę.. Nie wiem co jej jest, ale mam JUŻ tego dosyć. :c i tak nie jest w stanie sprawdzić co robię, ani z kim się spotykam, więc po uj wgl pyta?! ;x Dobra muszę zabrać się za porządki, bo jeszcze mnie z domu nie wypuści. ;o Sjeeemcia. ;)

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

22 sierpnia.

     ` Może pewnego dnia zrozumiesz, że miałeś przy sobie kogoś, kto naprawdę oddałby za Ciebie życie. `

Nie wiem jak to zrobię, ale dotrzymam obietnicy. Chociaż ona i tak pewnie o tym nie pamięta.. A nawet jeśli, to ma już na to wyjebane. Będzie ciężko, ale chcę dać radę, jednocześnie udowadniając jej, że mi na niej zależało. - czas przeszły. Ale uj z tym. Pierdolić to! ja i tak dam radę. -.-

Wczoraj piaski. Ciągnęłyśmy z buta i w końcu nam się udało dotrzeć. :D szkoda tylko, że plany, które miały wypalić nie wypaliły.. :c ale i tak było spoko. Nie wliczając moich wysiadających kolan.. *.* dzisiaj miasto.. w sumie to na chwilę - niestety. Teraz gadu + fejsik. <3 ogólnie dzisiaj się ucieszyłam z tego, że dało się jakoś NORMALNIE pogadać. :) troszkę mi to humorek poprawiło. ;] dobra, mykam bo brat wchodzi. :c 

sobota, 20 sierpnia 2011

20 sierpnia.

` Któregoś dnia przyjdziesz i powiesz, że się zmieniłam. A wtedy ja wybuchnę śmiechem i odpowiem, że po prostu nie jestem już twoja. `

Sjeemcia. ;) kurde ale dzisiaj było zajebiście ! ; oo mam na myśli oczywiście Kalisz. Streetball po prostu przebił moje wyobrażenia. :D Freestyle wymiatał, nie mówiąc o konkursie wsadów, bo tego nie jestem w stanie opisać. Coś niesamowitego! Mam nadzieję, że za rok też mistrzostwa będą w Kaliszu. ;) oby.. a zresztą - jak nie to i tak na nie pojedziemy. xd coś się wykombinuje. ;] wgl. to oczywiście wykułam całą mapkę na pamięć, a nie pomyślałam o tym, że przez osiedla będzie szybciej dojść i szłyśmy na około. hahahsa. xd jak przyjechałyśmy to poszłyśmy do Kauflandu po jakiś prowiant. Jaka BK Max była. :D ludzie mieli niezłą polewkę, bo woziłam tego debila we wózku razem z zakupami. xd i te komentarze "o aleee duże dziecko." hahaha. Jak tylko będą jakieś focie to dodam linka. ;) :*

ogólnie dziękuję za dzisiejszy dzień + podziękowania dla Kacpy za poprawienie humorku. ;)


piątek, 19 sierpnia 2011

19 sierpnia.

` - Schudłaś ? - Schudłam ? O rzeczywiście, super. Może jak jeszcze parę następnych dni będę pić, brać tabletki przeciwbólowe i nie jeść nic, tylko płakać do zarzygania to schudnę bardziej. To olewaj mnie jeszcze tak tydzień kotku, aż dobiję do 45 kg. `

Sjeeema. Znowu pada! ;< ale to co, jutro i tak nakurwiamy do Kalisza. ;) :* kurde o 11 poszłyśmy na piaski, nawet doszłyśmy do ok. 3/4 drogi i zadzwoniła do mnie moja kochana mamusia karząc mi wracać, bo zaraz będzie padać. -.- ok. Wracamy i nagle zaczęło kropić.. ja tak lukam na niebo i nagle takie sru! A z racji tej, że boję się burzy, to zaczęłam spierdalać. To i tak mi nic nie dało, bo w ciągu 10 sekund byłam CAŁA mokra. Wiara miała z nas niezłą polewkę. xd jeszcze na przejściu jakiś uj nas specjalnie ochlapał, więc pzdr for ju ziom. ;) po za tym to buty, bluzka i gacie do wywalenia. :c buty całe przemoczone, bluzka cała ujebana, a gacie pofarbowane na niebiesko od spodenek. ^^ jak jutro spotkam tego idiotę, dla którego specjalnie szłam na piaski to ma wpierdol. xd jeszcze na dodatek sobie stopę czymś przecięłam, bo nakurwiałam na boso. :D dobra zwijam na obiad, yo.

19 sierpnia.

` Będę szczęśliwa, choćbym miała sobie to szczęście kurwa narysować. `

już po północy, ja ZNOWU nie mogę zasnąć, więc wbiłam na kompa. Nie wiem co się dzieje.. od kilku dni nie mogę spać. :c a po piaskach do teraz mnie głowa boli. FCK ! dzisiaj, a właściwie wczoraj widziałam się z tą, która podobno mnie nienawidzi. Nawet nie miała odwagi spojrzeć mi w twarz. ;) pozdro ofc. xd 
czekam na sobotę! Kalisz, mistrzostwa Streetball'u. <3 mam nadzieję że wypali, bo inaczej będzie dupa. :c "COŚ" się w końcu ogarnie.. przecież i tak cały dzień tam będziemy, więc po  powrocie i tak nikt się nie skapnie. ;) dobra.. ja zwijam bo jeszcze opierdol dostanę że na kompie siedzę. ;) yo.


czwartek, 18 sierpnia 2011

18 sierpnia.

` my tak po prostu nie możemy pogodzić się z tym co było, po raz kolejny rozdrapujemy stare blizny, tylko po to, by sprawdzić czy jeszcze na prawdę boli to wszystko tak samo. `


Niby chcę mieć na nią wyjebane, ale i tak cały czas o niej myślę. Jak tylko zobaczę jej zdjęcie to momentalnie przypominają mi się wszystkie chwile z nią spędzone.. To jest po prostu silniejsze ode mnie. Nie potrafię tego kontrolować, chociaż doskonale wiem że ona ma na mnie najzwyczajniej w świecie wyjebane i kompletnie jej nie zależy...Chciałabym żeby to się zmieniło, ale to jest już niemożliwe. Niestety.. Więc po prostu PRAGNĘ o tym jak najszybciej zapomnieć. A właściwie o niej. -.-
Wczorajszy dzień był ok. Najpierw piaski, potem miasto, orlik i wieczorny, a właściwie nocny spacer. ;) ogólnie dowiedziałam się, że kilka osób odchodzi z klasy i jestem w szoku, bo jak ja chciałam odejść to wszyscy mówili że mam zostać, że MY jesteśmy jedną zgraną paczką. Szkoda tylko że w rzeczywistości tak nie jest. ;> dobra, mniejsza z tym. Dzisiaj piaski z pewną panią i panami. ;) :* rower wodny najlepszy. <3 nareszcie się porządnie opaliłam, lepiej niż w Monako i Cannes, już nie mówię o Barcelonie, bo tam to wgl. się nie opaliłam. -.- jutro pewnie też piaski, chociaż ma padać. :c ale to co! i tak można iść. :D :* zwijam, yo.

środa, 17 sierpnia 2011

17 sierpnia.

` wspomnienia - najbardziej bolą wtedy, gdy wiemy, że już wszystko stracone.. `

Sjema. Gdy ktoś pyta mnie o to czy mam na nią wyjebane, odpowiadam że tak, chociaż w rzeczywistości tak nie jest. Chciałabym mieć to wszystko w dupie, ale po prostu nie umiem.. To jest silniejsze ode mnie i nic na to nie poradzę...
Sama się sobie dziwię, że tak wcześnie wstałam (9.30), bo poszłam spać ok. 3.25 ;o ale cóż.. Ogarnęłam 2 filmy. Przy 3 zaliczyłam zgon. -.- Na rowerach było ok. Oczywiście złapał nas deszcz. ;> Ale to nam nie przeszkodziło ;) wcześniej byłyśmy u mnie - chatroulette i te sprawy. :D a na koniec siedziałyśmy na orliku po ciemku. ^^ jak zawsze zresztą. xd zaraz wybywam z pewną panią na piaski, a potem z inną panią na miasto. ;) :* zwijam, yo.

wtorek, 16 sierpnia 2011

16 sierpnia part2.

 ` Cześć. jestem nikim i huj mnie obchodzi kim Ty jesteś.  `

yo, zna ktoś jakiś dobry sposób na zapomnienie o przeszłości? :c byłabym baaaardzo wdzięczna. a właściwie to nie o przeszłości, a o pewnej osobie. -.- szczerze mówiąc zawsze jest tak, że jak ten ktoś się nie odzywa to w ogóle o nim nie myślisz. A wystarczy że doda jakiś pierdolony post na Facebooku i już jest dupa. :< niektóre osoby pozwalają mi o tym zapomnieć. Wystarczy że z nimi chwilę przebywam, a już zapominam o całym świecie. DZIĘKUJĘ WAM ZA TO.
jeszcze miesiąc temu było wszystko ok. A teraz najchętniej cofnęła bym się o jakieś 4 miesiące, by wszystko zmienić i zapobiec temu co jest teraz. No cóż. Życie toczy się dalej a czasu nie cofnę.. Mam tylko nadzieję, że w przyszłości nie popełnię znowu tego samego błędu i nie zaufam takiej osobie jak TY.
nie wiem kiedy coś napiszę, bo ogólnie zaraz wybywam. :D może rowerek ? ; > hahaha. śmigamy gdzieś - jak zawsze po całym mieście będziemy jeździć. ;) zwijam. sjema. :*

16 sierpnia.

` tak. popełniłam błąd, ale nie podchodzę do życia kurwa z instrukcją. `

Sjema. Nie wiem od czego zacząć.. Może od tego że moje życie jest najzwyczajniej w świecie do dupy? Zawsze jest tak, że wszystko jebie się w jego najlepszym momencie, w którym wydaje się że nic ani nikt nie jest w stanie tego zepsuć. Wiem, że tak już po prostu jest i że nie jestem w stanie tego zmienić, chociaż wiele dałabym za to by móc to zrobić. Może kiedyś, kiedy będę w stanie to zrozumieć, wpadnę na pomysł jak pozbyć się tego pierdolonego pecha,bo sam na pewno się nie odczepi... Za bardzo mnie lubi. -.-