niedziela, 11 września 2011

11 września.

Yo. sorcia, że wgl nie piszę ale ostatnio baardzo rzadko bywam na kompie.. Teraz to już nie ma czasu na opierdalanie się. ; / trzeba wykorzystać wolny czas, bo praktycznie wgl go nie ma! -,- ogólnie brakuje mi czasu na cokolwiek. Przychodzę do domu około 17. jem obiad, robię lekcje.. patrzę na zegar i nagle jest 19 / 19.30. -.-' no ale przynajmniej w sql są niezłe libacje. :D ajć. po prostu przypomniała mi się Barcelona, a właściwie hotel, nayebka, basen o 2 w nocy, plaża nocą, Włosi. XD <3 chciałabym tam wrócić, chociaż to pewnie nigdy się nie wydarzy. ;c w szkole najlepciejsze są treningi. LOVE IT ! <3 kocham to codzienne, dwu godzinne zapierdalanko. ;) cholernie brakowało mi tych treningów, z tymi osobami. ; * Chrum chrum. :D Weekend udany, grill zaliczony. <3 Dziękuję za tą libację. :D hue hue. ; ]
/ przeszłość oddzielam grubą kreską. Ta laska po prostu dla mnie nie istnieje. Mam pewien plan związany z jej 'pożegnaniem' w naszej szkole, ale to napiszę jak już to zrobię. ONA była największym błędem w moim życiu. Nigdy, przenigdy więcej go nie popełnię. To największa zakłamana szmata jaką w życiu poznałam. i mam nadzieję że kiedyś jej się to odbije, że w końcu ktoś zrani ją tak samo, jak ona zraniła mnie i kilka innych osób. Życzę kurwa szczęścia. najlepiej udław się nim.

p.s. dziękuję Ci świnko za szczerą rozmowę, za to że uświadomiłaś mi, jaka byłam głupia i za to, że opowiedziałaś mi o wszystkim, co ona zrobiła Tobie. Cholernie cieszę się, że nareszcie jest dobrze. ; * 


idę spać. a jutro szara, po weekendowa rzeczywistość. -,-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz