` Teraz już się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, szczerze się uśmiechać. Ale jestem. Wstaję z łóżka po to, by przeżyć kolejny cholernie pusty dzień. `
~
ja pierdolę - pierwszy raz od 2 tygodni jestem na kompie. Ale to mi nie przeszkadza, bo ten ostatni tydzień spędziłam z najważniejszą osobą w moim życiu. Osobą, która zawsze wie, jak mnie rozbawić, pocieszyć, zna mnie na pamięć. Ta osoba to moja siostra. <3 przez cały tydzień ani razu się nie nudziłam, codziennie robiliśmy coś innego. ;) czekam, aż znowu przyjedziecie skarby! ; *
W szkole ok. wczoraj lekcje po 30 min. - mogło by tak być codziennie, bo w sumie dlaczego nie? dzisiaj też jakoś wytrzymałam, bo były dość luźne lekcje ze względu na Dzień Chłopca. Treningów wgl nie było, bo laseczki pojechały na kadrę. Szczerze mówiąc treningów JUŻ mam dość, tzn nie chodzi szczególnie o treningi i koszykówkę, ale o trenera. Kurwa on się wszystkiego czepia - w lidze po odejściu/kontuzjach 3 osób nie mamy praktycznie szans, a on do tej pory nie wymyślił żadnej nowej zagrywki, nie zmienił nam pozycji. To jest po prostu jakaś masakra! Będziemy dostawać takie baty, że się nie pozbieramy. -,- Ale mniejsza z koszem, dzisiaj sobie powspominałyśmy zajebiste chwile w Barcy. :D <3 nie wiem jak to się pisze, ale WA FANKULO, PUTANA. xd hahahahahahahaahaha - Włosi byli zajebiści. Mam nadzieję, że nasz trener rozważa ich propozycję przyjazdu do nich na turniej (w sumie to przylotu, bo Sardynia to wyspa), a oni rozważają naszą propozycję. ;> ale zmieniając temat - jutro może COŚ się ogarnie, bo już mam "chcicę". hahaha :D
dobra - spadam, bo się rozpisałam z leksza. xd
narka, do kiedyś tam. ;) <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz